Na dzień dziecka dostałam dwie książki z przepisami. Jedna z nich o tytule "Chleby i chlebki", więc co innego mogłam zrobić, jak nie wypróbować któryś z przepisów? Padło na paluszki grissini. W oryginale były z sezamem, ale ja w domu posiadałam tylko mak, więc są z makiem. Zaraz po wyciągnięciu z piekarnika są cudownie chrupiące. Na drugi dzień tracą swoją chrupkość, ale nadal są bardzo bardzo dobre. Ja z mamą jadłyśmy z masłem, a reszta rodzinki na sucho. W każdej wersji są pyszne.
SKŁADNIKI:
500 g mąki
1 łyżka cukru
2 płaskie łyżeczki soli
2 łyżki oleju
20 g drożdży
280 ml ciepłej wody
Mak
WYKONANIE:
Mąkę przesiać na stolnice lub do miski.
Dodać wodę połączoną z olejem, drożdżami, cukrem i solą.
Zagnieść ciasto i odstawić w ciepłe miejsce na godzinę.
Z ciasta formować paluszki.
Posmarować delikatnie wodą i posypać makiem.
Ułożyć w większych odstępach na blaszce wyłożonej papierem
do pieczenia i piec w 200 stopniach przez około 20 minut do uzyskania złotego
koloru.
świetne:)
OdpowiedzUsuń